Treningowy look, czyli ładne nie zawsze sprawne

Bywacie na siłowniach, biegacie w parkach, jeździcie na rowerze. Na pewno widzieliście ludzi, którzy uprawiając sport mają na sobie najlepsze ciuchy, najdroższy sprzęt, a nawet... nienaganną fryzurę. To ci, którzy jeszcze nie pojęli, że wygląd w sporcie to nie wszystko. Dużo tracą, nie popełniaj tego błędu.

Dobrze jest mieć możliwość trenowania na najlepszym sprzęcie, to jasne. Niemniej, jeśli dopiero zaczynasz przygodę z siłownią czy bieganiem, zastanów się dobrze, czy w butach za 700 zł będzie Ci sie biegało wygodniej, niż w tych za 200. A co jeśli się znudzisz? 700 zł za same buty w plecy, nie mówiąc już o ciuchach. Nie każdy może sobie na to pozwolić. My zaczynaliśmy w butach za mniej niż 100 zł i... tez dały radę, zwłaszcza na dystansach do 10 km.

Z doświadczenia wiemy, że na pierwsze miesiące czy rok, w zupełności wystarczy wyposażenie ze średniej (a nawet niższej) półki cenowej. Może nie będzie tak wypasione i atrakcyjne wizualnie, ale w pełni spełni swoje zadanie.

Buty za 150-200 zł w większości przypadków spełniają takie same zadania, jak te za 300-400, zwłaszcza w przypadku amatorów, tuptających sobie po parku czy lesie. Też tak zaczynaliśmy, mamy do wszystko obcykane.

Podobnie odzież techniczna, zwłaszcza letnia. Gdy zaczynasz, ubierz zwykłe spodenki i koszulkę, na poważne zakupy przyjdzie czas, gdy na dobre się wciągniesz.

A propos poważnych rzeczy... zawsze czytaj opinie klientów, zwłaszcza negatywy, bo pozytywnym PR-em zajmują się czasami wynajęci copywriterzy. Zbyt duża liczba pozytywnych komentarzy, dodanych w krótkim czasie, może być zabiegiem marketingowym (ale nie musi), więc czytaj, czytaj i jeszcze raz czytaj na ten temat. Ty będziesz zadowolony i na pewno nie dasz się naciągnąć na niepotrzebny wydatek.

Reasumując, to co dobrze wygląda, nie zawsze będzie dobrze działać, lub będzie funkcjonować w ten sam sposób, jak tańszy odpowiednik. Doświadczony biegacz wie, że liczy się jakość i zawartość, nie zaś opakowanie