Podczas diety należy znacznie zredukować spożywanie smażonego mięsa.

PRAWDA Za pyszny smak smażonego mięsa, odpowiada tłuszcz, który tenże walor świetnie przewodzi. To właśnie tłuszcz jest tutaj największym problemem, ponieważ zyskuje on temperaturę nawet do 250 stopni podczas obróbki. Wówczas również w samym mięsie zachodzą zmiany, ponieważ zmieniają się jego właściwości i struktura. Znika woda, która znajduje się w potrawie, a w jej miejsce „wskakuje” właśnie tłuszcz. Mięso się przed tym procesem wcale nie broni, dlatego tak często smażone potrawy wręcz ociekają lepką mazią. Mnoży to niemal podwójnie kaloryczność efektu końcowego i stanowi niemałe zagrożenie dla naszej wątroby, trzustki i woreczka żółciowego, które musza sobie z takim tworem jakoś poradzić. Jeśli jest to zbyt trudne zadanie dla tych organów, wówczas odczuwamy niestrawność i zgagę. Reakcje te potęguje dodatkowo panierka na mięsie, która jest odporna, po obróbce, na działanie naszych soków żołądkowych. Im potrawa jest smażona dłużej, tym również dłużej ją trawimy.