Trenujemy pompki - 4 nowe warianty.

Pompki, choć wydają się banalnym ćwiczeniem (mówią tak ci, którzy ich nie trenują), to prawdziwe błogosławieństwo dla siłaczy. Żaden poważny trening nie może się bez nich obyć. Dzięki nim jesteśmy w stanie wzmocnić i wyrzeźbić niemal wszystkie mięśnie górnych partii ciała.

Przedstawiamy cztery nowe warianty tego ćwiczenia.

Pompki pogłębione

Gdy czujemy już, że “zwykłe” pompki nie wystarczają, warto je nieco urozmaicić poprzez pogłębienie. Wykonujemy je dokładnie w taki sam sposób jak “klasyczne”, ale ręce i stopy  należy umieścić na podpórkach (krzesła, uchwyty, nawet garnki). Dzięki temu mięśnie poruszają się w szerszym zakresie, wykonują większą, ciężką pracę (tzw. skrajne rozciągnięcie).

Pompki diamentowe (wąskie)

Wykonujemy je podobnie jak “klasyczne”, ale dłonie trzymamy bardzo blisko siebie. Przy uginaniu ramion i opuszczaniu korpusu w dół pracują nie tylko bicepsy, plecy i klatka piersiowa, ale w dużej mierze także triceps, któremu to ćwiczenie jest niejako dedykowane.

Pompki na szeroko rozstawionych ramionach

Był biceps, był triceps, pora na odmianę pompek, która pozwala rzeźbić przede wszystkim “klatę”. Szeroko rozstawione ręce powodują większe naprężenia i efektywniejszą pracę mięśni piersiowych (mięsień piersiowy większy i mniejszy). Są dość męczące, ale dobrze jest wykonywać je możliwie powoli. Efekty są jednak dość szybko zauważalne.

Pompki z obciążeniem

To opcja dla tych, którzy trenują już dłużej, a wyżej wymienione opcje , nawet z dodatkowymi kombinacjami zaczynają być mniej efektywne jeśli chodzi o wzrost siły mięśni.

Uskuteczniać w ten sposób można wszystkie omawiane systemy, ale… dokładamy sobie kilka kilogramów, np. w postaci plecaka czy specjalnych pasów.