Niestandardowe metody na trening

Ścianka

Dziś każdy stara się wyróżnić, robić coś niestandardowego. Jedni trenują crossfit, inni biegają na długich dystansach, uczestniczą w runmageddonach czy zawodach typu Iron Man. Jeśli szukacie nowych, unikatowych sposobów na wzmocnienie mięśni górnych partii ciała (nie zapominając o nogach), to zwróćcie swe oczy w stronę… ścianek wspinaczkowych. 

To świetna opcja dla tych, którym nie wystarczają już pompki, sztangi i podciąganie, którzy przerobili już wszystkie możliwe warianty i choć widzą doskonałe efekty, czegoś im jednak brakuje. 

Ścianka dobra na wszystko

Kto choć raz miał okazję korzystać ze ścianki wspinaczkowej, nawet odpustowego dmuchańca, wie ile siły potrzeba, aby wspiąć się na wysokość kilku metrów i zejść bez większych problemów. 

Tego typu aktywność angażuje wszystkie partie mięśni, ze szczególnym uwzględnieniem ramion i mięśni grzbietu. Dłuższe treningi doskonale wpływają na rozwój bicepsów, tricepsów, mięśni przedramion (często o wiele lepiej niż podciąganie z nachwytem). Rozwijane są partie grzbietowe i klatka piersiowa. Poprawia się również siła chwytu dłoni, które muszą nas utrzymać. 

Trening na ściance wymaga precyzji ruchu, nie ma tu miejsca na niedbałość, a każdy “pistolet” szybko nabawi się kontuzji lub narazi instruktorom i asekurantom. 

Jak się przygotować?

Wspinaczka jest dostępna dla każdego, ale jeśli ma przynieść efekty inne tylko przyjemność z okazjonalnej rekreacji, trzeba będzie uzupełnić trening lub właśnie ściankę traktować jako dodatek. 

Jeśli dopiero zaczynamy, podstawą będą regularne ćwiczenia siłowe, które wzmocnią mięśnie i poprawią ich wytrzymałość. To pompki, podciąganie i praca ze sztangą, wszystko w różnych wariantach. 

Pierwsze próby wspinaczki będą męczące i żeby stały się efektywne możliwie szybko, należy nieustannie, regularnie (ale nie codziennie) pracować nad kondycją, aby z każdym kolejnym treningiem móc pokonywać kolejne granice.