Nawadniaj organizm. Ile i kiedy?

Mówi się, że potrzebujemy około 2-3 litrów wody na dobę, a w okresie upałów nawet więcej, do 5 litrów. To, jak szybko tracimy wodę zależy często od indywidualnych predyspozycji ale wymienione wyżej liczby dotyczą znaczącej większości.

Jak uzupełniać zapotrzebowanie? Nosić ze sobą kilkulitrowy baniaczek? To raczej nie będzie wygodne...

Mniej więcej 1/5 wody dostarczamy naszym ciałom w pożywieniu - warzywach, owocach, zupach, kawie, herbacie, itd. Pozostaje jednak 80%, którą jakoś trzeba sobie dostarczyć.

Woda jest najlepszym, najzdrowszym rozwiązaniem ze wszystkich. Bez dodatków innych niż mikroelementy (np. wapń, magnez), antyalergiczna, sterylna, bez słodzików... I nie jest droga.  Jeśli lubimy wodę, picie 2-3 litrów dziennie nie będzie problemem, ale z racji jej "neutralnego" smaku i zapachu może nam się szybko znudzić, bo nic nie nuży tak, jak rutyna i obowiązki.

Ciekawym dodatkiem będą wszelkie domowej roboty napoje: lemoniady, domowe soki, (z resztek z sokowirówki można zrobić ciasteczka, zobacz nasz przepis - TU LINK),  herbaty mrożone, mleko.

Sporo płynów dostarczymy także jedząc owoce takie jak: winogrona, jabłka, truskawki czy arbuzy. Posiadają nie tylko duże ilości wody, ale i witamin, niezbędnych w prawidłowej diecie. Będzie zdrowo, mokro i smacznie.

Odwodnienie w trakcie wysiłku może nastąpić juz po dwóch, trzech godzinach, nawet jeśli trzymamy sie zasad ilościowych. Jesteśmy na nie narażeni zwłaszcza w trakcie upałów, gdy sporo wody tracimy przez kanały potowe (zimą większość przechodzi przez układ pokarmowy).

Czym grozi odwodnienie?

Pierwsze objawy to nadmierne zmęczenie, bóle i zawroty głowy. Mogą do tego dochodzić mdłości i wzrost temperatury. Kolejne to m.in. rzadsze oddawanie moczu, suchość w ustach, zmniejszone łaknienie, przy wzroście pragnienia...

Gdy trwa ono dłużej, kolejnymi objawami są zaburzenia pracy mięśnia sercowego, gorączka, suchość skóry (przestajemy się pocić), drgawki i utrata przytomności. W skrajnych przypadkach może nawet dochodzić do zgonu...