Moda na bieganie

Zacznijmy od tego, że nie wszystko co modne, jest złe. Popkultura potrafi zaskakiwać także w pozytywny sposób, a jednym z takich przypadków jest moda na aktywność sportową.

Bieganie, slow jogging, trail, biegi górskie... Święcą triumfy od dobrych kilu lat, także w Polsce. Frekwencja na największych imprezach biegowych z roku na rok rośnie, pokazując, że "moda" nie musi mijać po jednym, czy dwóch sezonach. Biegają miliony ludzi. Tylko dlatego, że chcą.

To zdrowy, interesujący, rozwijający sport, który potrafi zdziałać cuda.Nie tylko pozwala zrzucić nadmiar kilogramów, ale przede wszystkim poprawia pracę układu mięśniowego, krwionośnego i nerwowego.Bieg pozwana się wyżyć, wyciszyć, odreagować stres dnia codziennego, leczyć depresję... Ilu biegaczy, tyle ciekawych historii.

Pozwala pokonywać kolejne granice: odległości, wytrzymałości, samozaparcia, zmęczenia. Ale zawsze trening przynosi zadowolenie, nie ważne, czy pokonało się kilometr czy dwadzieścia.

Moda na bieganie zaczęła się mniej więcej... no właśnie. Biegali juz starożytni Grecy i Egipcjanie. Dla sportu, podtrzymania władzy, dla poklasku. W średniowieczu biegali posłańcy/ Jednak moda na współczesny jogging, czyli bieganie rekreacyjne, to kwestia ostatnich dziesięcioleci. Lata 30. i 40. to areny sportowe, a biegowy boom rozpoczął się w USA w latach 70. I się zaczęło, także w Polsce, gdzie odbywał się m.in. Maraton Pokoju czy Bieg Lechitów (1978).

Od czterech dekad nie mija moda na bieganie. Dla wielu ludzi jogging stał sie rytuałem, codziennością, czymś, bez czego nie można się obyć.

Bo bieganie uzależnia, ale najczęściej w pozytywny sposób. Bo kto raz zasmakował pobiegowych endorfin, ten nigdy ich nie zapomina. I najczęściej chce więcej.

Jeśli więc uważasz, że bieganie to mainstream i nie chcesz brać udziału w zbiorowej "histerii", szybko zmień myślenie, ubieraj dres i wygodne buty. I ruszaj na trening, by przekonać się ile straciłeś już czasu.