Jak schudnąć z brzucha ?

Najbardziej przyciągające nagłówki wszelkich artykułów, zajęć na siłowni czy tytułów artykułów w gazetach to „Schudnij z (wprowadź daną partię ciała)!!!”. Najczęściej są to ćwiczenia lub inne sposoby na odchudzenie brzucha, ramion czy wyszczuplenie nóg. Dziewczyny pytają, jak wysmuklić nogi bez budowania nadmiernych mięśni (czyli potężnych mięśni czworogłowych uda), jak pozbyć się obwisłych ramion i jak sprawić, by brzuch był płaski. W tym artykule chcę odpowiedzieć na te pytania, czy jest to możliwe i jak to zrobić. 

            Ok, zacznijmy więc od PODSTAW. Jest kilka rzeczy, których trzeba się bezwzględnie trzymać, żeby móc przejść dalej (nazwijmy to „wyższym poziomem”). Po pierwsze – dieta. Jeśli chcesz schudnąć i zrobić coś ze swoim ciałem (redukcja, rzeźba), nieodłącznym elementem jest deficyt kaloryczny. Jedząc normalnie, bądź więcej, niż wynosi Twoje zapotrzebowanie, ciężko będzie Ci zmienić swoje ciało. Dlatego warto dobrać z dietetykiem odpowiednią dietę, pod Twoje cele i potrzeby. Kolejnym aspektem jest dbanie o zdrowie – bez ogarniętego zdrowia, nie osiągniemy wymarzonych efektów, bo organizm nie będzie pracował, jak powinien. Mam tu na myśli zbadanie się, uzupełnianie niedoborów witamin i minerałów oraz wysypianie się. Sen to kolejna podstawa – łagodzi stany zapalne, reguluje hormony, pozwala organizmowi się zregenerować, a to jest konieczne.  

Ok. Mamy zatem ogarnięte (w miarę) podstawy i przejdźmy dalej. Mamy deficyt kaloryczny, śpimy odpowiednio i uzupełniamy niedobory. Czy to wystarczy, żeby spalić brzuch i boczki? 

Otóż nie. Jeśli mamy deficyt kaloryczny, nie gwarantuje nam to spalenie akurat brzucha czy zrobienie przerwy między udami (wysmuklenie nóg). Nie pojawi nam się nagle sześciopak na brzuchu i mięśnie na plecach. Dlaczego? A no z tego powodu, że po pierwsze, należy włączyć odpowiednią aktywność fizyczną, a po drugie, spalamy tkankę tłuszczową na całym ciele, w miarę równomiernie. Nie możemy zaprogramować organizmu na spalanie tkanki tłuszczowej w wybranym miejscu, zwłaszcza bez ćwiczeń.

Dobra, a co jeśli włączymy ćwiczenia? To, co na pewno się stanie, to ujędrnienie ciała. Mięśnie się wzmocnią, skóra napnie i wszystko będzie wyglądać… smuklej! Tak, właśnie o to mi chodziło. Jeśli jesteś kobietą, uwierz, że przy deficycie kalorycznym i przysiadach czy martwym ciągu (wykonywanych poprawnie, z poprzedzającą aktywacją mięśni pośladkowych), nie zbudujesz potężnych ud, bo po prostu nie będzie z czego. Musiałabyś jeść sporo, żeby rzeczywiście tak się zadziało, plus mieć długi staż na siłowni lub nieco więcej „męskich” hormonów. Kobiety naturalnie nie są predysponowane do nadbudowywania tkanki mięśniowej w dużych ilościach, więc nie bój się siłowni. 

Pamiętaj, że robiąc brzuszki nie wyrobisz sobie płaskiego brzucha, a ćwicząc nogi nie spowodujesz, że będziesz wyglądać jak kulturysta i już nigdy nie założysz dżinsów. 

Przeprowadzano badania, czy miejscowe spalanie tkanki tłuszczowej jest możliwe i to, co jest istotne tutaj dla nas, to fakt, że jest to praktycznie niemożliwe (w takich normalnych warunkach, diecie i normalnych treningach). Dlatego zamiast kombinować, skup się na zdrowiu, odpowiedniej diecie i treningach, bo to spowoduje, że Twoje ciało będzie wyglądać o wiele lepiej, smuklej i jędrniej. A to chyba efekty, których właśnie oczekujesz! 

Autorka:

Sylwia Lelonek, właścicielka bloga livethenature.com