Czym grozi podjadanie?

Nie ma nic gorszego niż łamanie własnych postanowień, gdy staramy się wprowadzić zmiany. Dieta i określone pory posiłków, często stanowią ważny element na drodze do osiągnięcia możliwie szybkich i trwałych efektów. Nie można ich ignorować.

Podjadanie, przekąski, zwłaszcza gdy są zjawiskiem częstym, sprawiają, że nasze wysiłki mogą pójść na marne. Tym bardziej, jeśli po kryjomu pałaszujemy słodycze i fast foody. Ciężko się im oprzeć, tym bardziej, że są bardzo smaczne.

Sądzisz, że kilka małych przekąsek w ciągu dnia/tygodnia nic nie znaczy?

Wcinając więcej niż zaplanowałeś, dostarczasz sobie więcej pokarmu niż potrzeba. Jeśli regularnie ćwiczysz, jest szansa, że nic wielkiego się nie stanie, bo dodatkowe, niewielkie porcje spalisz raczej dość łatwo (co nie powinno być jednak wykorzystywane!).

Jeśli jednak jedyne co robisz, to starasz się trzymać dietę, polegniesz bardzo szybko. Gdy raz, drugi i trzeci nagniesz zasady, będziesz to robił częściej. Wytrzymaj jeszcze trochę.

Podjadając, wprowadzasz nieregularność posiłków. Organizm dostosowuje się do naszego rozkładu dnia. Deregulacja jest niepożądana i może nieść za sobą nieciekawe skutki. Podjadając, zwłaszcza coś, czego nie powinieneś jeść w nadmiarze, narażasz się na nieprzewidziane reakcje układu pokarmowego, które mogą dać o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie. Zgaga, problemy z trawieniem, bezsenność (zbyt dużo cukru)

No i..., prawdopodobnie, przytyjesz.

Staraj się przestrzegać własnych ustaleń. Pierwsze tygodnie będą ciężkie, ale uwierz, gdy przyzwyczaisz się do regularnych i zdrowych posiłków, zobaczysz ile błędów popełniałeś wcześniej.