Czy warto jeść zupy?

Zupy są różne – gęste, rzadkie, na ciepło, na zimno, z warzywami i bez warzyw, z owoców, z ryżem, makaronem, ziemniakami, z kaszą… A tyle ile ich rodzajów, tyle samo opinii. Niektórzy zupy kochają, inni wręcz nienawidzą, część woli konkretne zupy, dla innych zjadalna będzie tylko jedna, robiona u babci czy u mamy.  Czy warto jeść zupy od strony żywieniowej i psychodietetycznej? Jeśli tak, to jakie? Jeśli nie to dlaczego? Dowiesz się już za moment. 

            Jak w większości przypadków w dietetyce, odpowiedź będzie brzmieć – to zależy. Zależy to od rodzaju zupy, od rodzaju diety, od stylu życia, celów żywieniowych czy sylwetkowych. Postaram się to uogólnić, żeby nie rozdrabniać się przy każdej zupie. 

Zupy podzielmy sobie na czyste, zagęszczane i z dodatkami. Zupa czysta to wywar na bazie wody, warzyw i (ale niekoniecznie) mięsa. Zupa zagęszczana to zupa czysta z dodatkiem śmietany, mąki i innych substancji zagęszczających. Zupa z dodatkami to zupa 1) czysta + kasza, ryż, makaron, ziemniaki i 2) zupa zagęszczona plus dodatki wymienione obok. 

Kiedy sprawdzi się zupa czysta i czy warto ją jeść? 

Taka zupa będzie idealna w sumie dla każdego. Woda z dodatkiem warzyw i mięsa doskonale wpisze się w każdy typ diety – doda nam trochę błonnika i nieco wartości mineralnych. Dobrze spisze się na redukcji, kiedy chcemy zapełnić czymś lekkim żołądek (nie zawiera dużo kilokalorii). 

Zupa zagęszczana – w tym przypadku zwróć uwagę na jej skład. Jeśli nie możesz spożywać laktozy i produktów mlecznych, nie możesz też jeść zupy zawierającej śmietanę. Zupa może być również zagęszczona mąką pszenną (gluten). Jeśli sam przygotowujesz ją w domu i wiesz, co możesz jeść, to śmiało. Będzie bardziej energetyczna od zupy czystej. 

Zupy z dodatkami – jak wyżej, jeśli chodzi o podstawę. Dodatki świetnie podbiją ilość kilokalorii w tej zupie i na pewno sprawią, że będzie ona bardziej sycąca, więc jeśli lubisz zupy i potrzebujesz nieco bardziej kalorycznej, dorzuć do niej jakieś dodatki. 

            Jak to natomiast działa od strony psychologicznej? Bardzo często zupy, shake czy koktajle są niewystarczające dla „psychiki”. Nic się za bardzo nie gryzie, nie żuje, tylko przełyka szybko jakiś płyn, co kompletnie nie daje poczucia sytości, a zamiast tego szybko powoduje głód i fizyczny i psychiczny. Zupy na pewno nie będą dobrym rozwiązaniem dla osób, które są na jakiejś diecie redukcyjnej, a po nich czują właśnie taki niedosyt. Z drugiej strony, mogą stanowić super dodatek (jako dodatkowy posiłek – przekąska lub uzupełnienie dania obiadowego). To wszystko zależy od tego, jak się czujesz i jakie masz podejście do spożywania zup. Wciskanie zupy na siłę, bo ktoś poleca, czy powinno się na pewno nie ma sensu, jeśli nie czujesz się po nich syty, a jest to Twój główny posiłek, a nie dodatek. Sugeruj się tym, jak się czujesz. 

            Czy warto w takim razie jeść zupy? O tym zdecyduj sam. Na pewno nie są one bezwartościowe, ale z drugiej strony też nie ma co wymyślać diet „zupnych”, w celu redukcji tkanki tłuszczowej. 

Autorka:

Sylwia Lelonek, właścicielka bloga livethenature.com. Zawodowo i hobbystycznie zajmuje się dietetyką kliniczną i wszelkimi aspektami związanymi ze zdrowym stylem życia. Na co dzień studiuje Żywienie Człowieka i Dietetykę, a weekendy wypełnione ma szkoleniami i kursami. Wolny czas spędza zawsze aktywnie. Entuzjastka alternatywnych rozwiązań żywieniowych, na temat których czerpie wiedzę z książek oraz najnowszych wyników badań.