Czy należy się wysypiać by zachować zdrowie?

Sen to naturalny kosmetyk, który był doceniany już setki lat temu. Kiedy śpimy, regenerujemy siły, a nasz organizm ma czas zając się sobą w pełni. Aby skutecznie wypocząć podczas nocnej przerwy w naszym funkcjonowaniu, musi ona trwać co najmniej 8 godzin – tak twierdzą eksperci. A jak jest w praktyce?

Zapracowany człowiek, który jest poddany długotrwałemu stresowi i ciągłemu pospiechowi nie będzie mógł się tak naprawdę całkowicie wyspać. W głowie, w której nawet podczas odpoczynku wiele się dzieje i kłębią się myśli, nie ma miejsca na wyciszenie i odpoczynek. Jest to główna przyczyna bezsenności, na którą cierpi coraz większy procent populacji. Z tym zjawiskiem należy jednak walczyć ze względu na własne zdrowie. Długotrwały brak porządnego snu oraz ciągłe przemęczenie prowadzi w rezultacie do chorób naczyniowo-wieńcowych i w pewnym momencie organizm sam upomni się o należny mu sen. Ze względu na dynamiczny styl życia co jest już zjawiskiem cywilizacyjnym, sen przeciętnego człowieka skrócił się już o ok. 1,5-2 godziny co sprawia, że z 8 godzin potrzebnego snu, wykorzystujemy około sześciu. Jest to bardzo duże ograniczenie możliwości regeneracyjnych dla naszego organizmu, ponieważ dochodzą do tego również złe nawyki żywieniowe.

Osoba zabiegana w ciągu dnia, nie mając czasu na zjedzenie większego posiłku, czyni to wieczorem po przyjściu do domu. Nierzadko zaraz potem kładzie się spać i wówczas nasz organizm nie może skoncentrować się na ogólnej regeneracji, ale obarczony jest jednocześnie trawieniem sytego posiłku. Nie ma się co dziwić zatem, ze przy okazji występują tutaj problemy ze snem. Taki tryb życia to szybka droga do dużych problemów ze zdrowiem.

Warto jednak zauważyć, że potrzeba wyspania się i czas na to przeznaczony, zależy od uwarunkowań fizjologicznych i wieku. Niektórzy, do pełnej regeneracji potrzebują na przykład 7 godzin snu, podczas gdy inni budzą się niewyspani po 9 godzinach. Wraz z upływającym czasem, nasze potrzeby regeneracyjne zmniejszają się. Bardzo często, już jako seniorzy, kładziemy się spać wczesnym wieczorem, a budzimy się wraz z pojawieniem się pierwszych promieni słonecznych. Ma na to wpływ sama jakość snu, która wraz z wiekiem pogarsza się i jest to niestety naturalny proces. Można powiedziecie, że natura sama ustala dla nas indywidualny cykl aktywności i odpoczynku, a my nie powinniśmy w niego ingerować, ponieważ prędzej czy później manipulowanie naszym zegarem biologicznym może odbić się na naszym zdrowiu.

Najlepszym przykładem na bezcenne znaczenie snu jest jego potrzeba w czasie choroby. Kiedy mamy gorączkę, organizm sam obniża naszą aktywność, aby „nakłonić” do położenia się. Kiedy zapadamy w sen, łatwiej jest zapanować nad procesami, które mają za zadanie doprowadzić narządy wewnętrzne do dawnej kondycji. Również w medycynie wykorzystuje się tenże proces wprowadzając pacjenta z groźnymi dla życia urazami w śpiączkę farmakologiczną, aby dać szansę organizmowi wesprzeć przeprowadzone działania medyczne. Dlatego nie bagatelizujmy potrzeby snu, tylko korzystajmy z niego kiedy tylko mamy okazję.