Crossfit - co to takiego? I czy dla każdego?

CrossFit jest dziś niemal... religią, legendą i stylem życia. Jedni go trenują, inni wyznają, a część hejtuje. Czym jest? Nie oszukujmy się... zestawem ćwiczeń. W ogromnym skrócie. Ale za to daje niezłe efekty.

To system treningowy oparty na ćwiczeniach siłowych i kondycyjnych, cechujących się dużą intensywnością i minimalnymi (lub zerowymi) przerwami na odpoczynek.

Trening biegowy, podciąganie na drążku, sztanga, pompki, obręcze, przenoszenie i dźwiganie ciężkich przedmiotów (np. opon). Wszystko, co pozwala rozwijać siłę mięśni i kondycję. Codzienne sesje, starannie zaplanowane. Ale... to nie jest aktywność dla każdego.

Dla kogo jest crossfit?

Wszystko jest dla ludzi, to prawda. Tylko warto dodać, że owo "wszystko" należy sobie dawkować. W tego typu sprawy nie powinni się angażować tatusiowaci panowie przechodzący właśnie kryzys wieku lub osoby otyłe tudzież o wątłej posturze. Przynajmniej nie od razu.

To wymagający trening, męczący, morderczy. Zaczęło się od amerykańskich marines i strażaków, a dziś to element pop-kultury. Początkujący, którzy dopiero co zszedł z kanapy przypłaci to w najlepszym wypadku bólem mięśni. Może też zrobić sobie krzywdę.

Co daje crossfit?

Gdy już na dobre wkręcimy się w trening ekstremalny, efekty mogą nas zaskoczyć. Duży przyrost siły, zwiększona wytrzymałość, poprawa krążenia, równowagi, precyzji ruchu, ogólna poprawa motoryki.

Warto jednak ćwiczyć z rozwagą, na miarę swoich możliwości. Dłuższe, wymagające sesje przyjdą z czasem. Aby zabrać się za tak zaawansowane elementy, konieczne jest stosowne przygotowanie. Wówczas można przystąpić do kolejnego etapu pracy nad sobą.